|
|
2010-01-21
co pado prawicie?
|
powinienem przeprosić. wyszło że zamiast stworzyć "dzieło" , narobiłem awantury. włożyłem mnustwo serca , wysilku i kasy w ten ZLOT . napotkałem problem , w postaci niechęci do współpracy obu grup rekonstrukcyjnych. Dowodzący zachowali się naprawde z wielką klasa , gotowi się wycofać dla dobra tego wydarzenia. Mnie pozostawili ta trudną decyzję . zdecydowałem i nie usłyszałem złego słowa od zainteresowanych. Zato na forach zagrzmiało ,... ludzie spytajcie się co jest jeszcze do zrobienia a nie dywagujcie dlaczego CI a ni CI? Jak wystarczy miojego zapału -- serferzy forów netowych mogą zabić każdy zapał-- to powstanie jeszcze wiele moxliwości do pomocy i tworzenia.
co jest na już . ?
pilot iprzewodnik dla asysty honorowej
opiekun ogniska.
wolontariszy do służby porzątkowej - bodygard-ale mondrze napisałem - ciekawe czy poprawnie?
|
|
Komentarzy:
1
|
|
2009-10-25
to juz rok
|
Niewiem jakie uczucia , towarzyszą mi tej chwili. powiem jest doza goyczy i zawodu.[ Nie mówie że poddałem się, broń mnie Panie ]. nie wiedziałem że ten obiekt jest doprowadzony do dna. Myślałem że jest grono ludzi lubioncych tą polane. dołoże do tego moich znajomych iklijęt.ów i będzie to chulać. błąd. dramatycznie trudno jest złamać złą legęde. teras klamka zapadła. parszywa "tutoniowska" natura. To "bedzie' schronisko do którego będą ludzi lgnąć, lub zdechne.
Zeszła zima zabrała mi pierwszy staw mej prawicy. lato staw łokciowy. mam jeszcze pare kończyn.
nie łatwo będzie orać droge rejterady na drugi świat , mając tylu ludzi tak wielkiego serca w koło siebie. pytanie ile oni jeszcze wytrzymają?
czwarty dzień bez snu - jak hobbit tam i spowrotem . schronisko -Hyrby- obidowa i nazad. . zamieć szaleje i nawet przybiera na sile. jestem w podjeżdzie. śniegu za dyzo zryłem sobie całą droge. to co zrobiłem praą kilku bezsennych dób. zasypóje dzióru i zadeptuje że '"P epe" teras wyjedzie. jest 3a po pól nocy mam dość, koniec niemam drogi dojazdu. i i i i słysze głos .-
----pomoge ci.
nie duch to sędzia z rajdu bergsona. dopowiadam
------ pomogłeś , poczułem że nie jestem sam. idż do domu , od teras mam siłe.
to taja historyjka. nie jedna z tej drogi , nieras łzy schły mi na polczkach . nie ras. P are dni pózniej nissan sam sobie urwał tylny most
wypadła sprezyna 'PEPE' ledwo stoi na tym co ma. obaj wiemy że musi wyjechać na góre by zwieść pranie . pojutrze przychodzi grupa. najgorsze że mamy jedą prube. 4 tyś obrotów to dramat dla " dizla" i jesteśmy na górze. łdujemy pranie i Saszek siada na maske auta by odciązyć tylny most. toniemy w potoku , to juz Obidowa , między chałpami. tam moze stac - jest 2a w nocy - sąsiedzi wezmą rano pranie i potem go wyciągne. nie udało mi się . zastałem pusty potok . kto by ukradł mojego Pepe. okazuje się że nikt. sasiedzi pranie zabrali . auto wyciągęli i zaczęli remont maszyny.
|
|
Komentarzy:
0
|
|
2009-10-25
to juz rok
|
Niewiem jakie uczucia , towarzyszą mi tej chwili. powiem jest doza goyczy i zawodu.[ Nie mówie że poddałem się, broń mnie Panie ]. nie wiedziałem że ten obiekt jest doprowadzony do dna. Myślałem że jest grono ludzi lubioncych tą polane. dołoże do tego moich znajomych iklijęt.ów i będzie to chulać. błąd. dramatycznie trudno jest złamać złą legęde. teras klamka zapadła. parszywa "tutoniowska" natura. To "bedzie' schronisko do którego będą ludzi lgnąć, lub zdechne.
Zeszła zima zabrała mi pierwszy staw mej prawicy. lato staw łokciowy. mam jeszcze pare kończyn.
nie łatwo będzie orać droge rejterady na drugi świat , mając tylu ludzi tak wielkiego serca w koło siebie. pytanie ile oni jeszcze wytrzymają?
czwarty dzień bez snu - jak hobbit tam i spowrotem . schronisko -Hyrby- obidowa i nazad. . zamieć szaleje i nawet przybiera na sile. jestem w podjeżdzie. śniegu za dyzo zryłem sobie całą droge. to co zrobiłem praą kilku bezsennych dób. zasypóje dzióru i zadeptuje że '"P epe" teras wyjedzie. jest 3a po pól nocy mam dość, koniec niemam drogi dojazdu. i i i i słysze głos .-
----pomoge ci.
nie duch to sędzia z rajdu bergsona. dopowiadam
------ pomogłeś , poczułem że nie jestem sam. idż do domu , od teras mam siłe.
to taja historyjka. nie jedna z tej drogi , nieras łzy schły mi na polczkach . nie ras. P are dni pózniej nissan sam sobie urwał tylny most
wypadła sprezyna 'PEPE' ledwo stoi na tym co ma. obaj wiemy że musi wyjechać na góre by zwieść pranie . pojutrze przychodzi grupa. najgorsze że mamy jedą prube. 4 tyś obrotów to dramat dla " dizla" i jesteśmy na górze. łdujemy pranie i Saszek siada na maske auta by odciązyć tylny most. toniemy w potoku , to juz Obidowa , między chałpami. tam moze stac - jest 2a w nocy - sąsiedzi wezmą rano pranie i potem go wyciągne. nie udało mi się . zastałem pusty potok . kto by ukradł mojego Pepe. okazuje się że nikt. sasiedzi pranie zabrali . auto wyciągęli i zaczęli remont maszyny.
|
|
Komentarzy:
0
|
|
2009-10-22
kbyła u płotu.
|
Blog? tutoń czyli ja niewiem co to jest i jaka tego miejsca reguła . lojalnie musze napiasać że jestem nie piśmiennny. ludziki z alergiją na błędy nie powinni mnie tu odwiedzać. musze napisać że jestem osobom budzącą różne uczucia - mówią o mnie o mnie że na prawo odemnie jest tylko ściana.
|
|
Komentarzy:
0
|
|
2009-10-16
Próba mikrofonu
|
puk puk próba mikrofonu...
|
|
Komentarzy:
0
|